Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me

wtorek, 2 kwietnia 2013

DIY: skull girl T-shirt

Nigdy nie lubiłam motywu czaszki, zawsze był dla mnie tandetny i nieco przesadzony. Ale jak bardzo zmieniło się moje podejście, gdy u szwagierki zobaczyłam na tapecie telefonu czaszkę w wersji "kobiecej" - z włosami. Zakochałam się w tym motywie i postanowiłam, że nie odpuszczę póki nie będę miała go na zwykłym, luźnym T-shircie. Poleciałam do sklepu kupiłam marker do ubrań, wydrukowałam wzór, przerysowałam na koszulkę, zaprasowałam i gotowe! Dla mnie wyszło super! Mam teraz w głowie masę pomysłów na tego typu koszulki:) Niedługo na pewno pojawią się posty z nowymi wzorami;)






o
 


sobota, 30 marca 2013

Święta Święta!!!

Hej kochani! Nie pisałam, bo byłam zajęta projektowaniem kuchni na zaliczenie z projektowania wnętrz. I jak na złość 4 razy pod rząd (kiedy projekt już był w 90% skończony) wyłączał mi się komputer. Coś się ostatnio nie lubimy z moim lapkiem, bo albo się zepsuje, albo matryca świruje, albo nie wczytuje neta. Ale na razie jest ok, więc pisze:P Jestem już od dwóch dni u rodziców – w końcu dłużej niż jeden dzień wiec trochę odpocznę!:) 

A Wam moi Drodzy z okazji zbliżających się Świąt Wielkanocnych życzę dużo uśmiechu, radości i cudownych chwil spędzonych w rodzinnym gronie! I DUŻO SŁOŃCA – niech dzięki niemu te święta chociaż odrobinę przestaną przypominać te Bożonarodzeniowe:)


PS: po świętach wstawię mój nowy projekt DIY. Mam co do niego większe plany, ale na razie powoli – nie chcę zapeszać :)
Do następnego napisania! Buziaki:*

środa, 20 marca 2013

Słatka ryżowa z kurczakiem



Od kiedy odkryłam ten przepis jemy ją cały czas. Jest lekka, ale sycąca! Mniam!
Oryginalny przepis możecie znaleźć TU. Pierwotny przepis trochę zmodyfikowałam, żeby mój S. nie mówił, że na obiad musi jeść samą trawę:P

Przepis na sałatkę dla 2 osób

Składniki:
2 małe piersi z kurczaka
2 arkusze papirusu z Winiar o smaku czosnku i ziół
3 kromki chleba, lub 2, jeśli kromki są duże
1/2 główki sałaty lodowej
70 gram zółtego sera w kawałku (u mnie Gouda)
1 woreczek ryżu białego (100gram)

Sos:
4 łyżki majonezu
1 łyżka śmietany 12%
1 łyżka oliwy z oliwek
1 ząbek czosnku
1,5 łyżki octu winnego
bazylia, zioła prowansalskie, przyprawę do sałatek - im więcej dodamy ziół tym sos będzie bardziej aromatyczny
sól, pieprz

Przygotowanie: 
- ryż gotujemy w osolonej wodzie. Po ugotowaniu studzimy.
- kroimy sałatę lodową w drobne kawałki, przekładamy do miski
- dodajemy ostudzony ryż, ostrożnie mieszamy
- na tarce o dużych oczkach ścieramy żółty ser (lub drobno kroimy w paseczki) - dodajemy go do sałaty i ryżu, znów ostrożnie mieszamy
- do kubeczka dodajemy majonez, śmietanę, oliwę z oliwek, wyciśnięty ząbek czosnku, zioła i ocet winny, całość energicznie mieszamy, aby składniki się połączyły
- sos wlewamy do miski z sałatą i dokładnie mieszamy - zostawiamy aby składniki się "przegryzły"
- smażymy piersi z kurczaka według przepisu na opakowaniu z Winiar.
- w tym czasie na osobnej patelni przygotowujemy grzanki (kroimy chleb w kostkę i wrzucamy na suchą, gorącą patelnię - co jakiś czas potrząsamy patelnią, żeby grzanki się nie przypaliły)
- po usmażeniu kurczaka kroimy go w kostkę i dodajemy do sałaty, mieszamy i przekładamy całą sałatę na talerze



 GOTOWE! Smacznego:) 



piątek, 15 marca 2013

Photo mix

Nie próżnowałam podczas mojej nieobecności na blogu. Zdjęć nazbierało się dosyć sporo, tak samo jak pomysłów, a że zrobienie notek z ubiegłego tygodnia nie ma już sensu wstawiam więc mix zdjęć.










1. Mój zeszyt na zajęcia i ozdobne pudełko na pierdoły - obie rzeczy DIY - uwielbiam oklejać, malować <3
2. Mój dzień kobiet:)
3. Tiramisu (Winiary - pomysł na..) MNIAM!
4. Czekolada, czekolada, czekolada, kocham pod każdą postacią!!
5. Świeczniki z imitacji betonu - przywiezione z Holandii, relax:)
6. Eurobiznes! ukochana gra z z dzieciństwa! I camembert panierowany z Lida:P
7. Kot sąsiadów - słodziak!

PS. Zima mnie dobija! Od tygodnia w Lublinie sypie śnieg, a dziś za oknem śnieżyca, przez którą nie dojechałam do pracy, a mój S dotarł do swojej po 1,5h (normalnie jedzie 20 minut). Przegięcie... naprawdę... 

wtorek, 12 marca 2013

zepsuty komp

witam po dlugiej przerwie! spowodowanej awaria kompa... nie wiem kiedy wroci z naprawy ale mam nadzieje ze w tym tygodniu bo nie moge nawet zgrac zdjec z aparatu, a troche sie ich nazbieralo. jesli wszystko bedzie ok to pod koniec tygodnia znow sie odezwe bo posty pisane z telefonu strasznie mecza moja cierpliwosc:P buziaki i do kolejnego napisania!

środa, 6 marca 2013

wtorek, 5 marca 2013

Happy Tuesday

Hej kochani! Dziś chyba nic nie zepsuje mi humoru! Piękne słońce, 7 stopni na plusie (w końcu!), odwołane wykłady z fotografii (na które musiałabym czekać 1,5 h ), co za tym idzie wolne przez cały dzień już od godziny 10! <3. Dzisiaj przedstawiam wam zestaw z niedzielnego samochodowego wypadu za miasto - minimalistycznie - tak jak lubię!







BUTY: Centro | LEGINSY: Stradivarius | SWETER: No name | PŁASZCZ: C&A | TOREBKA: H&M | NASZYJNIK: Rossmann 


A ta piosenka chodzi za mną już od tamtego tygodnia! Ależ on ma głos! Kocham<3

Jak zrobi się ciepło planuję zabrać się za bieganie - nie wiem jak mi to wyjdzie, bo będę biegać sama - mój Sebek powiedział, że on się na to nie pisze - bo nie! Ot męskie wytłumaczenie... krótko i na temat. Ehh...

Moc buziaków na dzisiejszy dzień mordeczki!:*

niedziela, 3 marca 2013

Śniadanie mistrzów

Uwielbiam! Proste, szybkie i jakie dobre! Croissant + serek wiejski + miód <3



Takie małe przemyślenie na niedzielny poranek: Jak bardzo chciałabym wyjechać z tego nieudanego kraju! Jejciu niech ten rok szybko minie i w drogę!:) 

Ale pomimo moich - dla niektórych smętnych - przemyśleń, pamiętajcie:


 Moc buziaków na niedziele:* oby była udana dla nas wszystkich!;)

środa, 27 lutego 2013

Sierota po treningu!

Całą noc nie mogłam zasnąć, a wszystko z powodu stłuczonego kolana. Wczoraj wyrżnęłam w przedpokoju takiego orła, że cho cho! Ale jak to się mówi sierota to sierota:P Ból tak niemiłosiernie mi dokuczał w nocy, że ani na boku, ani na plecach, ani na brzuchu nie dało się zasnąć. Ale żeby było bardziej ekstremalnie, zaraz po niefortunnym zdarzeniu (wtedy jeszcze nie czułam bólu:P) trzasnęłam sobie Killera z Ewką (Boże co ta kobieta ze mną wyprawia podczas tych ćwiczeń! uwielbiam ją!).
A propos ćwiczeń wskoczyłam na wyższy level! po 2,5 miesiącach ćwiczenia Skalpela, zaczynam intensywne treningi Killer + Skalpel. Wiosna tuż tuż Moje Panie, a więc pupa musi być jak marzenie. Szczerze mówiąc killer wyciska ze mnie siódme poty i jest ciekawszy niż Skalpel, ale w Skalpelu duży naciska kładzie się na pupę i uda dlatego będę mu wierna już do końca:).

Poniżej efekty moich ćwiczeń - jestem mega zadowolona z brzucha! Nie mam na razie fotek "przed", bo są u Sebka na telefonie, ale jak przyjdzie zrobię aktualizację posta i mam nadzieję, że zobaczycie różnicę:)



Cium:*
_________________________________________________________________________________________________________________________
EDIT:
Wstawiam zdjęcia "przed" trochę później niż planowałam i mówiłam, ale same wiecie jak to jest:P
Moim zdaniem widać różnicę, a Wy co myślicie o efektach?

;)

wtorek, 26 lutego 2013

Wyróżnienie

Oj dawno mnie tu było, ale pajęczyny jeszcze się nie rozgościły!:)
Dziś będzie o wyróżnieniu przyznanym przez Agę  z bloga Szara niciarka KLIK. Aga to cudowna osóbka z głową pełną pomysłów. Zachęcam zatem bardzo, BARDZO abyście zaglądnęli na jej bloga:) A dla Ciebie Agusiu moc buziaków za wyróżnienie - naprawdę bardzo mi miło:):*

Pytania zadane przez Agę:

1. Podróż marzeń: Mogę powiedzieć, że już że mam ją za sobą:) To ubiegłoroczny wyjazd do Chorwacji, który będzie niezapomniany z powodu wielu względów, ale głownie dlatego, że tam właśnie przyjęłam od mojego S. pierścionek zaręczynowy <3 



2. Ulubiona herbata:  zdecydowanie Dilmah wiśniowo-migdałowa. Powala zapachem i smakiem - zawsze i wszędzie. Kocham!



3. Ukochana książka: Bardzo lubię czytać książki i już wiele tomów mam za sobą.I choć moim ulubionym gatunkiem są thrillery, szczególnie te medyczne, to moją ukochaną książką zawsze będzie trylogia Tolkiena- Władca Pierścieni. Chwile jakie spędzałam przed kartami tej książki jako 12 latka nigdy nie zostaną zapominane i zarówno do książki jak i do filmu powracam zawsze z wielkim sentymentem. 



4. Fascynuje mnie... Wiele rzeczy. Ludzie, zwierzęta, moja druga połowa... Ciężko mi to określić...ale jeśli chodzi o hobby to zdecydowanie malarstwo, rysunek i fotografia. 
 
5. Ulubiony film: poza wspomnianym wcześniej Władcą Pierścieni to NAPRAWDĘ REWELACYJNY obraz pod tytułem Nietykalni - warto obejrzeć! 

 
6. Moje marzenie to... Beztroska starość i  zamieszkanie w wieku 60 lat w Chorwacji w uroczym małym domku, blisko morza... 



7. Ulubiony kolor: czerń, biel
8. Życiowe motto: "miłość zmienia wszystko"
9. Ulubiona roślina: przyznam się, że totalny ze mnie laik jeśli chodzi o rośliny, nie mam więc tej ulubionej:)
10. Zapominam się kiedy.. ubzduram sobie w głowie coś tak mocno, że inne sygnały do mnie nie docierają I kiedy jem pierniki....<3

Do zabawy zapraszam dziewczęta z:








http://sentenceofstyle.blogspot.com/

Moje pytania do Was to:

1.Nie mogę obejść się bez…
2.Cenię rodziców za…
3.Kraj który chciałabym kiedyś odwiedzić to…
4.Nie lubię ludzi, którzy…
5.Szanuję ludzi, którzy…
6.Moim wzorem do naśladowania jest/są…
7.Milion euro wydałabym na…
8.Zmieniłabym w sobie…
9.Bardzo lubię w sobie…
10.W niedzielne poranki uwielbiam…

Buziaki! :*

środa, 20 lutego 2013

Nowości kosmetyczne


Czy też tak macie, że jak kończą się Wam kosmetyki, to kończą się wszystkie na raz? I te do ciała i te do włosów i te do twarzy… Ja mam tak zawsze!

Ostatnio pokończyły mi się kosmetyki do twarzy, więc musiałam kupić mój niezawodny zestaw :D
Żel do mycia twarzy Nivea, Tonik Garnier Czysta Skóra Active, Krem do twarzy Nivea Aqua Effect. Sprawdzają się w 100% przy mojej kapryśnej skórze.  Moja cera należy do tych NAPRAWDĘ złośliwych! Nie dość, że jest mieszana, czyli świecę się czasami jak żarówka w strefie T, a poliki mam suche jak pieprz to wystarczy mi tylko jedna zarwana noc, żeby moja buzia wyglądała na zmęczoną i bez życia. Niestety ma to miejsce także, gdy śpię zbyt krótko, czyli dla mnie około 7 godzin:/ (potrzebuję 10 godzin snu żeby naprawdę wypocząć!). Jak widzicie lekko z moją cera nie jest! Ale całe szczęście powyższe kosmetyki dają radę nawet z takimi problemami – nie są to jakieś drogie wynalazki - ot zwykłe mazidła, ale nie zamieniłabym ich na żadne inne.

 Dodatkowo kupiłam odżywkę do włosów z Alterry – tyle dziewczyn na wizażu ją chwali, wiec też chce spróbować! Od roku byłam wierna odżywce z Wella Pro Series, ale właśnie się skończyła, więc warto wypróbować coś nowego - być może lepszego :P
 
Na koniec kakaowy krem do ciała z Rossmanna-  nigdy nie używałam lepszego – jak dla mnie Neutrogena chowa się przy tym kosmetyku! Rewelacyjnie nawilża moja BARDZO, ale to BARDZO suchą skórę i do tego pięknie pachnie! Zapach utrzymuje się na ciele dobrych parę godzin. Do tego dochodzi cena – 10 zł, a na przecenie 7zł za 500 ml! Zdecydowanie uwielbiam! 

 Używałyście tych kosmetyków? Jak opinie?