środa, 26 lutego 2014

Tłusty czawartek

Tłusty czwartek! Jakoś nigdy nie miałam wyrzutów sumienia po zjedzeniu 5 pączków. Wręcz przeciwnie słodkości pożeram z wielkim zapałem i mam gdzieś, że podobno cukier pójdzie mi w boczki. W końcu ćwicząc z Ewką wylewam z siebie siódme poty, więc pączki mi niestraszne:D Kalorie spalę w jeden dzień, a jak nie - przyjdzie mi prosić matkę naturę by zjedzone słodycze w końcu poszły w cycki, a nie biodra :)

 Om nom nom...Już dzisiaj cieknie mi ślinka na myśl o jutrzejszym pączkowym szaleństwie! <3





  



5 komentarzy:

  1. Ja tez uwielbiam pączki.Dziś szwagier przywiózł od swojej mamy pączki i oponki:)) co dokładnie ćwiczysz z Chodakowską?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszystko:) mieszam różne programy. Kiedyś zaczynałam od skalpela i killera:)

      Usuń
  2. U mnie Tłusty Czwartek jest cały rok;) A tak na poważnie, lubię od czasu do czasu napchać się takimi wspaniałymi słodkościami!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja na pączki muszę mieć chęć. Znaczenie wole bułki słodkie i czekoladę. Ale wedle tradycji chociaż jednego zjeść trzeba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie ćwiczę więc pozwoliłam sobie tylko na 3 pączki ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie:):*